Na drodze swojego życia często spotykamy ludzi, którzy czegoś od nas chcą. Chociaż są to zazwyczaj ludzie, typu ,,nie masz pan pińć* złotych” bądź ,,dasz pan złotówkę na bułkę” to tacy ludzie zazwyczaj nie są groźni, o ile czasami spotykamy o wiele groźniejsze dla nas osoby, na przykład typowych naciągaczy, którzy nie dość, że mogą nas ograbić z dużej sumy pieniędzy, to na dodatek możemy mieć przez to kłopoty z prawem. Kim są ci ludzie? Jeśli przeczytacie nasz artykuł, to na pewno się dowiecie.

*błąd ortograficzny jest tutaj zrobiony specjalnie po to, aby urzeczywistnić daną sytuację

Jak poznać stręczyciela – czyli o naciągaczach słów kilka

Naciągacze w 99 procent przypadków starają się unikać podawania swoich prawdziwych danych, jeśli są na jakichś facebookowych grupkach bukmacherskich (bądź na samym facebooku) to używają oni kilku fałszywych kont, z których wysyłają fałszywe informacje w stylu ( jak obstawisz zakład xyz u bukmachera xyz to wygrasz na 100%!). Oczywiście ten typ jest ,,najmniej groźny” z racji tego że każdy zdrowo myślący dorosły na pierwszy rzut oka nie da się nabrać i zignoruje takiego kogoś. O wiele groźniejsi są naciągacze, którzy są cierpliwi.

Ci ludzie przez długi czas ,,namierzają” swoją ofiarę, dowiadują się sporo rzeczy o nich, następnie ,,zaczepiają” ją, pod kątem wspólnych zainteresowań – (w naszym wypadku jest to akurat bukmacherka) a następnie udzielają jej trafnych porad, oraz starają się z nią zaprzyjaźnić. Oczywiście, z racji tego że chcą się tylko i wyłącznie ,,przyjaźnić” to po jakimś czasie zdobywają zaufanie swojej ofiary, a następnie delikatnie namawiają ją do obstawienia tego a tego zakładu, na tą a na tą sumę. No i jeśli nasz ,,frajer” połknie haczyk, znikają bez śladu, a nasz biedny gracz zostaje z niczym, a na dodatek później będzie miał kłopoty z zaufaniem komukolwiek. Dlatego też, zanim przystąpimy obstawiania, powinniśmy przeczytać kilka poradników, na przykład jakich błędów nie popełniać w bukmacherce. Wiadomo że nie uchroni nas to uniwersalnie przed naciągaczami, ale może nam to na pewno pomóc w przyszłości, aby przewidzieć pewne zachowania i sytuacje, które mogą nam się przydarzyć w przyszłości.

Facebook – to nie jest dobre miejsce do szukania rad

Jak wiadomo, ludzie są ciekawscy z natury więc oczywiście starają się dowiedzieć jak najwięcej od osób, które wygrywają typy regularnie. Wśród nich jednakże, są również nasi naciągacze. Facebookowe grupki o tematyce bukmacherskiej są tu dobrym przykładem. Przecież posty z wygranymi typami są i będą zawsze bardzo popularne a nasz oszust, będzie chciał podzielić się z nami swoją wiedzą.

Oczywiście będzie on do czasu odpisywał na niektóre komentarze aby utrzymać pozory, lecz po jakimś czasie oznajmia że ma pod postem za dużo spamu oraz że ,,warto by było otworzyć własną grupę” gdzie będzie mógł się swobodnie wypowiadać. Ale jak to wiadomo w życiu, nic nie jest za darmo, wstęp na grupę będzie płatny. A tam oprócz propozycji obstawiania u nielegalnych bukmacherów ,,morza szum – wiatru śpiew” (czy jakoś tak). No przecież nasz idealny gracz za darmo nic nie zdradzi, bo co by z tego miał. Dlatego też tutaj powinniśmy pomyśleć o konsekwencjach, jakie może za sobą nieść pójście za kimś bez zastanowienia.


STS zezwolenie Ministerstwa Finansów SC/12/7251/11-6/KLE/2011/5540/12. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard związany jest z ryzykiem i dostępny dla osób pełnoletnich.